Twórz w kilka sekund śledzone adresy kampanii dla Google Analytics, Meta Ads, kampanii e-mailowych i nie tylko. Dodaj parametry UTM, skopiuj link i zacznij mierzyć to, co naprawdę przynosi wyniki.
Uzupełnij poniżej parametry kampanii. Twój link śledzący aktualizuje się w czasie rzeczywistym.
Wskazówka.Trzymaj się małych liter i używaj podkreślników albo myślników. Mieszanie wielkości liter (Summer_Sale vs summer_sale) tworzy zduplikowane wiersze w Twojej analityce.
Wygeneruj śledzony adres kampanii w niecałą minutę i zacznij dokładnie mierzyć, skąd bierze się Twój ruch.
Wklej adres docelowy, na który ma kierować kampania: stronę główną, stronę docelową albo kartę produktu.
Uzupełnij źródło, medium i nazwę kampanii. Opcjonalnie dodaj content i term, żeby śledzić kreacje i słowa kluczowe.
Twój adres z UTM powstaje w czasie rzeczywistym. Skopiuj go jednym kliknięciem i wstaw do reklam, e-maili albo postów w social mediach.
Przestań zgadywać, skąd biorą się Twoje konwersje. Linki otagowane UTM wpinają się prosto w Google Analytics i każdą nowoczesną platformę reklamową, więc każda wydana złotówka jest mierzalna.
Zobacz, które źródło, medium i kampania naprawdę przynoszą kliknięcia i konwersje, a nie tylko sam ruch.
Spójne tagi UTM utrzymują porządek w raportach Google Analytics i pozwalają ciąć ruch dokładnie po kanałach.
Przypisz każdy zapis, sprzedaż albo leada dokładnie tej reklamie, temu postowi albo e-mailowi, który przyprowadził odwiedzającego.
Koniec z ręcznym sklejaniem adresów w arkuszu. Buduj, kopiuj i wypuszczaj linki UTM w kilka sekund, bez pomyłek.
Od płatnych reklam po newslettery: tak marketerzy wykorzystują adresy otagowane UTM w każdym kanale.
Otaguj każdą płatną kampanię, żeby porównywać koszt konwersji między sieciami, grupami odbiorców i kreacjami.
Śledź newslettery, sekwencje automatyczne i pojedyncze wysyłki, żeby zobaczyć, które e-maile faktycznie robią różnicę.
Oddziel ruch organiczny z Instagrama, TikToka i LinkedIna od płatnych umiejscowień dzięki czystym wartościom utm_medium.
Daj każdemu partnerowi osobny UTM, żeby udowodnić ROI i pewnie nagradzać tych, którzy dowożą najwięcej.
Śledź kliknięcia afiliacyjne obok pozostałych kanałów w Google Analytics, bez dodatkowych skryptów.
Wpleć UTM w adres ukryty za kodem QR albo skróconym linkiem, żeby mierzyć wizyty z kampanii offline.
Link śledzący ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi na stronę, która konwertuje. Z LanderLab opublikujesz w kilka minut szybką, dopasowaną do mobile stronę docelową i skierujesz na nią ruch otagowany UTM.
Zacznij teraz - za darmoBez karty kredytowej
